30.12.2008

Nieubłaganie zbliża się koniec roku..................

Bardzo dziękuję za nadesłane życzenia:)

20.12.2008

Kolejne spotkanie Mamby i Memphisa:) Uwielbiam obserwować jak rosną, rozwijają się i....już zaczynam dostrzegać podobieństwo do przodków! :)

Mamba to cała Koka, ma jej budowę i charakter. Zresztą Mamba chyba także to czuje, bo podczas spotkań,okazuje swojej mamie dużo sympatii i uznania. 

Nie odstępuje Koki na spacerkach i naśladuje niemal we wszystkim;)




Tu wcześniejsze spotkanie i spacer w lesie Mamby i Memphisa:

Memphis jest niemal kopią swojego dziadka Bodo! Ma piękną harmonijną budowę i dużą kufę, zapowiada się na 

wspaniałego przedstawiciela swojej rasy. 

Mam nadzieję, że w przyszłości powieli jego sukcesy wystawowe;)

W wieku 4,5 miesiąca jest już tak duży jak Andra!!



19.12.2008

Otrzymaliśmy nowe zdjęcia Bona. Wyrósł na naprawdę pięknego rottweilera!!!! Ależ rozpiera nas duma:)

Bono nadal rozwija swoje umiejętności w szkole dla psów.

06.12.2008

W Mikołajki wraz z odwiedzającą nas Mambą i jej opiekunami pojechaliśmy do Memphisa na wieś.

Psiaki szalały, my wymienialiśmy spostrzeżenia, było bardzo sympatycznie:)

04.12.2008

Moc nowych wieści od naszych małych dużych szwajcarów !

Po pierwsze otrzymaliśmy wspaniały film z Garrettem (Monsunem) w roli głównej, pod tytułem:"Kowbojski Pies"

Czteromiesięczne szczenięta ważą od 21,5 kg Mamba do 27kg Madras (Mocart), Mr. Boston i Memphis.

Poza tym, że psiaki ładnie rosną, każdy wykazuje się dojrzałością podlotka;) Potrafią wykonywać podstawowe komendy i podobno nie niszczą nic w domu, pozostawione same sobie-to opinia opiekunów Madrasa, Mantry i Megi. Mr. Boston jest przykładnym uczniem dającym wiele satysfakcji swoim opiekunom i szkoleniowcy. Memphis i Megi właśnie zaczynają uczęszczać do szkoły. Mamba, pomimo, że nie ma szkółki w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, to także odnosi sukcesy w posłuszeństwie, co mam okazję raz na jakiś czas podziwiać.

Zrobiłam kilka nowych zdjęć ich mamie-Koce, zauważyłam , że ona również jakby zmężniała, chociaż trudno powiedzieć, że spoważniała po dzieciach:-)

 

 

27.11.2008

W piątek 21 listopada miałam okazję podziwiać aż trzy z ośmiu szczeniąt Koki rozhulane we wspólnej zabawie ;) Odwiedziła nas Mamba ze swoimi opiekunami, Megi (Gabi) i Memphis (dwa ostanie mieszkają w Olsztynie, więc mamy okazję widywać się częściej). Cała trójka rozwija się świetnie, mają kochających opiekunów i widać, że są szczęśliwe co me serce również rozpiera:).

spotkanie1

 

Uzupełniłam także galerię szczeniąt z tego miotu, teraz każde z nich ma swój album i nadsyłane zdjęcia będą tam umieszczane.

 

29.10.2008

W sobotę, 25 października wyjechał z naszego domu ostatni mały duży szwajcar-Madras. Zdążyliśmy się już do niego przywiązać, ale świadomość, że trafił do wspaniałych, kochających psy opiekunów, pozwoliła przeżyć nam rozstanie w dobrych nastrojach;) Madras od razu otrzymał nowe imię: Mocart .Odtąd będzie koncertowo rozkochiwał w sobie nowych opiekunów ;) Mocart, podobnie jak Mela i Marley zamieszkał w Warszawie. Przyznam, że jego rodzinka zaskoczyła mnie swoją wiedzą i przygotowaniem do nabycia psa tej rasy. Sama dowiedziałam się przy okazji wielu ciekawych informacji na temat dużych szwajcarów :)

Nasze życie wreszcie wraca do normalności. Po kilku miesiącach opiekowania się maluchami, jak w ubiegłym roku, powstało wiele zaniedbań w pracy, tak więc ze zdwojoną mocą muszę wszystko ponadrabiać.

Wszystkim NOWYM OPIEKUNOM życzę dużo radości z obcowania ze swoimi podopiecznymi, zdrowia oraz sukcesów wychowawczych i wystawowych!

Zawsze z przyjemnością odbieram informacje od Państwa na temat piesków, za co bardzo dziękuję! Wyczekuję ich z niecierpliwością, więc proszę nie zapominajcie o mnie w przyszłości! ;))

16.10.2008

W ostatnią sobotę Mr. Boston został zabrany przez swoją nową rodzinkę. Był to podwójnie uroczysty dzień, gdyż jego nowa pani obchodziła swoje 10 urodziny:). Przez pierwsze dni pobytu starał się pokazać z jak najlepszej strony. Poza buntem pozostawania samemu w domu , co zrozumiałe u tak towarzyskiego psa, nie było większych problemów. Szybciutko pokochał swoich nowych opiekunów (o co nie trudno;))

Pożegnalne zdjęcie, Oliwia pociesza Madrasa, który od teraz zostanie już bez rodzeństwa w domku, obok Boston z Andrą;)

Tu już pierwsze zdjęcia w nowym domku:

z Martą:

Z Magdą i Andrzejem:

z Oliwią:

No i w swojej osobistej klateczce w wyjątkowej pozie:)

Boston waży już 13kg!

--------------------

Mamba miała zapalenie pęcherza, prawdopodobnie przeziębiła się jeszcze u nas, strasznie mi przykro z tego powodu, opiekun Mamby od początku musiał się borykać z problemem zdrowotnym szczeniaczka. Jednak na szczęście jego zaangażowanie i wspaniała opiekuńczość sprawiły, że sunia otrzymała odpowiednie leki i już doszła do zdrowia! Teraz już nie cierpi, może cieszyć się zabawą i towarzyszeniem swojemu pańciowi nawet w krótkich wyprawach na grzyby;)

Często również odwiedza swoją koleżankę Negrę, labradorkę:

A po harcach czas na zasłużony odpoczynek;)

A to zdjęcie kogoś mi przypomina..........;))

------------------------------------

Mamy szczęście, że Memphis mieszka tak bliziutko , możemy się odwiedzać:) Memphis przyjeżdżał do nas już kilka razy na zabawy z braćmi, kiedy jeszcze był Boston. Ostatnio przywitał go najeżony i baardzo groźny Madras;)) Jednak lody zostały szybko przełamane i chłopaki popróbowali sił w zabawie.

-----------------------------------

Madras nadal czeka na nową rodzinkę. Zainspirowana wieściami o tym jak szybko uczą się szczeniaki w swoich nowych domach, postanowiłam poważnie zabrać się za naukę Madraska. Wygląda na to, że nie odbiega pojętnością od rodzeństwa. Już rozumie: nie, siad i chodź tu. Gdyby nie fakt, że notorycznie jest wypierany ze swojej klateczki przez mamę i ciocię, pewnie miałby szansę pojąć komendę: na miejsce, a tak ciągle ktoś siedzi w jego azylu. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, co je wyganiam to wracają jak bumerang. Co jest takiego fajnego w kennell klatce ?;) Oczywiście jego piłki i zabawki są również rekwirowane jeśli tylko w porę ich nie schowam. Nie jest łatwo wychowywać szczeniaczka mając takie dwie ogromne zazdrośnice w domu. A tak wygląda Madras teraz:

To alternatywne posłanko, stąd mnie mama nie wyrzuci..........;)

 

 

07.10.2008

Większość szczeniąt już na dobre zadomowiła się u swoich nowych rodzin. Mam przemiłe dla mnie informacje,

że szczenięta wyjątkowo szybko się uczą i wykazują nieprzeciętną inteligencją:) Ależ jestem z nich dumna!

Oczywiście nie należy pomijać tu jakże ważnej roli nauczycieli. Mały piesek tylko u kochających go, mądrych właścicieli

ma szansę wykazać swoje dobre cechy i wrodzone predyspozycje. Także pozostaje mi tylko podziękować i mieć nadzieję,

że maluchy wyrosną na wspaniałe, mądre i dobrze ułożone duże szwajcary :)

Nasz Memphis już wrócił z udanego urlopu i razem z pańcią pomknął do pracy. Jest bardzo spokojny i zrównoważony. Otrzymaliśmy pierwsze wspólne zdjęcia z urlopowania:

Przy nogach pańci jest najbezpieczniej ale i najzabawniej:)

Mantra zaprzyjaźniła się z dwiema sznaucerkami, razem się bawią i nawet śpią na wspólnym posłanku.

W domu nazywana jest: Mela.

Mela mieszka w przeuroczym miejscu i jak widać na zdjęciach w doborowym towarzystwie;)

Jako ostatnia z dziewczynek, w miniony piątek, wyjechała Mamba . Podobnie jak u nas, w nowym domku zastała rudego kota.

Mam nadzieję, że dobrze ułożą się relacje między nimi, chociaż szwajcary, jak większość psów, w kotach najbardziej lubi to, że uciekają, wtedy można je gonić i jest super zabawa:) A jak nie uciekają to za wszelką cenę i wszelkimi możliwymi sposobami warto je do tego namówić;) Nasz Rudi reaguje na zaczepki stoickim spokojem- to wyjątkowy kot, potrafi znieść naprawdę wiele i zawsze wie kiedy i jak się zachować aby przechytrzyć nieznośne , szczekające i zaczepiające psy. Liczę na to , że towarzysz Mamby również jakoś poradzi sobie z jej zadziornością.................

Monsun czyli Garrett, rozwija się prawidłowo, czyli już daje popalić świeżo upieczonym "rodzicom", daje się we znaki jego temperamencik, jednak jest kochany i uczy się pilnie:) Ma wspaniałą galerię zdjęć na picasaweb, ponieważ album jest publiczny, pozwolę sobie wkleić link i zaprosić do obserwowania wraz ze mną jak rośnie kowbojski pies;)

Czekamy na zdjęcia Megi i Marleya . Na razie mamy tylko kontakt telefoniczny; pieski rosną zdrowo, rozwijają się prawidłowo i dają swoim opiekunom wiele radości:)

U nas mieszkają jeszcze dwa urwisy: Mr. Boston i Madras , obaj rosną równo, jednak różnią się temperamentem. Boston jest bardziej zaczepny i towarzyski, zawsze przybiega jako pierwszy i jest gotowy do współpracy, wszystkiego musi spróbować i uwielbia być tam gdzie go nie ma;) Madras jest zawsze trochę z tyłu, na wołanie reaguje z lekkim opóźnieniem , jakby się zastanawiał czy w ogóle warto się ruszyć. Lubi być głaskany i nie jest tak absorbujący. Obaj panowie nade wszystko uwielbiają jeść-to ich zdecydowanie łączy;)) Próbuję powoli przyzwyczajać ich do kennell klatki, chciałabym aby nauczyli się odpoczywać w tym miejscu ,jednak kiedy wchodzą do domu rozpiera ich energia, zdecydowanie wolą się tam bawić niż spać:

Boston jedzie do swojego domu już w sobotę, dlatego każdy z nich musi nauczyć się spędzać czas w samotności, kiedy opiekunowie są zajęci. Madras nadal czeka na kogoś, kto go zechce pokochać i poświęcić swój czas i energię na odchowanie małego dużego szwajcara. To wspaniały pies i do tego piękny przedstawiciel rasy, bardzo zależy mi, aby tak jak pozostałe szczenięta z miotu, znalazł odpowiednich opiekunów.

Wczoraj chłopcy zostali zaszczepieni ponownie. Już za około 7-10dni pieski powinny mieć pełną odporność. Tym bardziej należałoby z nimi zacząć uczęszczać na szkolenie. Jeśli Madras zostanie u nas do tego czasu, wyruszymy do przedszkola razem z rodzeństwem Megi i Memphisem. Doskonalimy nasze szwajcary jak zwykle pod czujnym okiem Agnieszki Kierzenkowskiej.

 

30.09.2008

Nasze maluchy już w połowie porozjeżdżały się do nowych domów:

Marley do Warszawy, Memphis wyruszył wraz ze swoją panią na urlop na wieś, za tydzień wracają do Olsztyna już ciężko pracować. Memphis będzie towarzyszył swojej pani także w biurze na pewno spisze się na medal;)

Mantra zamieszkała w Milanówku wraz z dwiema sznaucerkami (mam nadzieję, że ich temperament nie wpłynie zabójczo na stawy młodego szwajcara;) Podejrzewam, że będą się nawzajem nękać do zabawy, jednak doświadczeni, również w odchowaniu przedstawicieli dużych ras, właściciele z pewnością czuwają nad bezpiecznym rozwojem suni.

Monsun (mój ulubieniec i największy pieszczoch) wyruszył do Kalisza wraz ze swoją nową opiekunką- Magdaleną. Mamy pierwsze, na szczęście dobre wieści, piesek czuje się dobrze, a właściciele są z niego bardzo zadowoleni.

Monsun w domu ma na imię Garrett od sławnego kowboja Pata Garretta, na podstawie jego życia nakręcono film w 1973 r. Pat Garrett i Billi Kid z muzyką Boba Dylana, dlatego podpisuje się jako kowbojski pies:))

Na odbiór czekają jeszcze Mr. Boston, Madras, Megi i Mantra. Przyznam, że zdecydowanie łatwiej jest nam ogarnąć tę czwóreczkę;)

 

24.09.2008

Wczoraj szczeniaczki miały przegląd hodowlany. Oto opis pani Oli Tarczyńskiej z olsztyńskiego Oddziału ZKWP:

"Szczenięta typowe dla rasy, prawidłowo umaszczone, miot wykarmiony, w doskonałej kondycji, uzębienie i zgryzy prawidłowe. Odrobaczone 4x, zaszczepione. Suka w doskonałej kondycji. Przeglądu dokonano u hodowcy."

Tak więc nasze szczeniaczki zostały wytatuowane numerami od 010 do 017. I nieubłaganie zbliża się moment wyruszenia w Nowy Świat;)

 

18.09.2008

Szukamy nowego domu dla Antosia !!!!!!!!

Antek jest synkiem Andry. To 2-letni rottweiler. Jest bardzo przyjazny wobec ludzi, jednak wymaga ukierunkowania aktywności. Poszukujemy osoby doświadczonej w postępowaniu z psami obronnymi. Antek wykazuje agresję wobec innych psów. Nie był szkolony. Antek rok temu przeszedł operację łokci, jest od początku pod dobrą opieką weterynaryjną. Do nowego domu zostanie wydany po wykastrowaniu.

Osoby zainteresowane adopcją Antosia proszę o kontakt telefoniczny: 608 42 42 49.

16.09.2008

W ostatnią niedzielę odwiedziła nas, między innymi,rodzinka jednego z ośmiu szczeniąt-Mr. Bostona. Pomimo okropnego zimna ,jak na tę porę roku, było wiele radości na twarzach,szczególnie jednej,wyjątkowej osoby;dwunastoletniej Oliwii.

Oliwia z Bostonkiem

A tu usypia rodzeństwo.

Marta z Bostonkiem:)

Magda,mama Oliwki i Marty z Oliwią i oczywiście Bostonkiem;)

Tata jest autorem powyższych zdjęć,dlatego niestety go na nich nie widać;)

Przyznam,że Mr. Boston trafi do bardzo ciepłej i odpowiedzialnej rodziny. Wszyscy bardzo angażują się w przygotowania do przyjęcia nowego członka. Jest już również wybrane przedszkole dla szczeniąt. Boston będzie szkolony metodą klikerową-trzymamy kciuki!

Galeria 6-tygodniowych szczeniąt

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mamy również potwierdzenie ukończenia szkolenia przez Big Bona-rottweilera,synka Andry.

Tu nasz absolwent :

I jego osiągnięcia:

1.Dyplom ukończenia kursu i przystąpienia do egzaminu z zakresu podstawowego posłuszeństwa.

2.Dyplom za zajęcie I miejsca podczas egzaminu z podstawowego posłuszeństwa

3.Świadectwo ukończenia kursu dla szczeniąt.

:) :) :)

08.09.2008

Nasze szczenięta ukończyły już 5-tygodni, jak ten czas leci....Odkrywają swoje indywidualności. Już można zauważyć,który jest najodważniejszy,najsprytniejszy lub najbardziej milusiński. Jest także jeden maluch, który najczęściej ze stoickim spokojem przygląda się rozbrykanym braciom i siostrom, jakby zastanawiał się po co tracić tyle energii na wygłupy? Wspaniałą lekcję pokory serwuje malcom ciocia Andra. W dokuczaniu jej, podgryzaniu i pałętaniu się między łapami należy zachować umiar, większość młodych to wie. Zaś mama- Koka , ma baczenie czy przypadkiem któremuś nie stanie się krzywda. Stosuje zasadę umiarkowanego zaufania do stada. Szczenięta zaczynają się widocznie różnic również masą ,zakładam,że te masywniejsze mają szansę być potężniejsze jak dorosną .Och,trudno będzie się z nimi rozstać........Na szczęście dwie sunie zamieszkają pod Olsztynem, a pozostałe maluchy również niedaleko; w Gdańsku i Warszawie. Pozostały jeszcze tylko dwa pieski do zarezerwowania.

galeria 5-tygodniowych szczeniąt

01.09.2008

Ponieważ wcześniej pogoda nie sprzyjała,dopiero wczoraj postanowiliśmy maluchy trochę przewietrzyć. Mają już swój wybieg i mogą w nim dowoli dokazywać w ciągu dnia. Na noc wracają do swojej skrzyni w domku. Szczenięta niesamowicie przybierają na wadze. Każdy dzień jest dla nas także odkryciem czegoś nowego w ich zachowaniu. Wczoraj po raz pierwszy jeden z malców zaczął merdać ogonkiem na mój widok ;-) Już 5-szczeniąt znalazło swoich przyszłych właścicieli. Do zarezerwowania zostały 3-pieski. Zdjęcia 4 tygodniowych szczeniąt można obejrzeć tutaj:

27.08.2008

Nasze maluchy mają już ponad trzy tygodnie! Wszystkie są zdrowe i piękne:) Jestem pełna podziwu i uznania dla ich mamy,nadal jest pracowita (sprząta,pielęgnuje) i opiekuńcza. Pieski otrzymują od trzech dni dodatkowo specjalną karmę Royal Canin Giant Babydog,przeznaczoną dla szczeniąt dużych ras od momentu odsadzenia do 5 miesięcy. Widać,ze im służy; pałaszują ze smakiem i rosną w oczach:)

05.08.2008

02.sierpnia przyszły na świat małe duże szwajcarki! Poród był długi i ciężki. Urodziło się 11 szczeniąt, z czego, niestety tylko 8 żywych. Mamy pięć piesków i trzy suczki. Koka wspaniale opiekuje się swoimi dziećmi. Sama bardzo szybko doszła do siebie. Ma dużo energii i dopisuje jej dobry nastrój;)

 

08.06.2008

Otrzymaliśmy nowe, wspaniałe wieści od opiekunów naszego Big Bona:) Synek Andry ukończył drugi stopień kursu na posłuszeństwo jako najlepszy w swojej grupie! Bono zdobył 142 na 150 możliwych punktów!!!! Widać zajęcia wciągnęły zarówno psa jak i jego Pańcię, bo trzeci kurs podwyższonego posłuszeństwa zaczynają już we wrześniu ;) Gratulujemy i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że tak wspaniale zajmujecie się swoim psem!!!!!!! Bardzo byśmy chcieli, aby tylko tak odpowiedzialne osoby kupowały nasze szczenięta :) Są niestety również mniej sympatyczne wieści; Bonuś jest uczulony na jakiś składnik szczepionki, co podobno ma wpływ na potencjalne zagrożenie wstrząsem anafilaktycznym w przypadku choćby ukąszenia pszczoły. Ta świadomość zmusza do szczególnej ostrożności i zabezpieczenia się w odpowiedni lek w każdej sytuacji. Mam nadzieję, że nie będzie potrzebny......życzę dużo zdrówka i dalszych sukcesów szkoleniowych!

 

01.06.2008

Wybraliśmy się z naszą Koką do Czech na spotkanie z Farao From Swiss Star. Jeśli owo spotkanie okaże się owocne,szczenięta powinny przyjść na świat około 04.08.2008. Przy okazji mieliśmy okazję podziwiać piękną Pragę ,skosztować smacznej kuchni czeskiej i...oczywiście piwa;) Podróż była długa i męcząca ale Koka zdawała się tym nie przejmować. Tu na jednym z wielu przystanków:

 

09.02.2008

Wróciliśmy z Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Rzeszowie. Koka zdobyła złoty medal i swoje pierwsze dorosłe CWC. Atmosfera była bardzo miła. A organizatorom należą się wyrazy uznania :)

 

03.01.2008

Z okazji Nowego Roku ,życzymy wszystkim wiele radości i satysfakcji z obcowania z własnymi pupilami !

 

U nas, nowe zdjęcia Bachmata i Bona -zapraszamy:)

 

11.11

Nowe wieści od Bachmata! Synek Andry ma się dobrze. Wygląda i rozwija się wspaniale! Jest szczęśliwym i zdrowym duuuużym już psiakiem:) Bardzo nas to cieszy! Można zobaczyć nowe zdjęcia w galerii Bachmata. Zapraszam

08.11

Nasza Koka (suczka rasy duży szwajcarski pies pasterski) zaliczyła testy psychiczne! Wynik nas nie zaskoczył. Testy potwierdziły, że nasza sunia jest typowym, również pod względem psychicznym, przedstawicielem swojej rasy:)

22.11

Niestety, zaplanowane wyjazdy na wystawy do Poznania i Kielc nie doszły do skutku. Tak jak wiosną przeszkodziła nam Matka Natura. Takie są uroki planowania wyjazdów z suczkami;)

U nas zima na chwilkę zagościła. Co prawda po śniegu nie ma już śladu ale zdążyliśmy zrobić kilka zdjęć do

 galerii Koki

Pojawiły się również nowe fotki Big Bona, dziękujemy opiekunom i zapraszam do obejrzenia ich w

galerii Bona.

 

Ponadto wreszcie zabrałam się za uporządkowanie zdjęć w galerii miotu 2006. Teraz można oddzielnie obejrzeć zdjęcia Antosia w hodowli, w nowym domku i dołączyłam zdjęcia z moich odwiedzin latem 2007 r. Kiedy Antonio ukończył rok.

 

08.10

Za nami kolejna wystawa i oceny doskonałe :) Rottweilery oceniał sędzia z Izraela !Andra bardzo mu się spodobała, zdobyła brązowy medal,opis na stronie ,,Andra". Nasza Koka po raz pierwszy była wystawiana w klasie pośredniej. Jak przystało na ,,poważną" panienkę, prezentowała się godnie; nie skacząc, nie wpadając w galop i ogólnie była pełna powaga;) Zajęła drugie miejsce i zdobyła srebrny medal. Więcej szczegółów na stronie,, Koka" Niestety, ocenianie szwajcarów i rottweilerów zbiegło się w czasie, więc byłam trochę między młotem a kowadłem,  biegałam po ringu z Andrą gdy tuż obok musiałam już wejść z Koką do oceny.....no i przekazałam smycz i numerek startowy mężowi, który był niepocieszony tym faktem. ;(

Uznaliśmy, że w przyszłości będziemy planować wyjazdy na wystawy  tylko z jedną suczką. Zapisałam już wcześniej obie na wystawę w Poznaniu. Mój mąż nie najlepiej czuje się w roli handlera,więc mam nadzieję ,że tym razem będzie nieco więcej czasu między pokazywaniem rottweilerów i szwajcarów.

1.10

Udało się! Już działa galeria Big Bona. Będziemy tam umieszczać wszystkie nadsyłane zdjęcia:)Zapraszam do obserwowania z nami jak rosną szczenięta z naszej hodowli. Galeria na podstronie: galeria szczeniąt

wrzesień

Nasze tegoroczne szczenięta rottweilery ukończyły pół roku! Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, szczególnie opiekunom Big Bona i Balsy za stały kontakt i informacje. Mamy dużo nowych zdjęć Bona i troszkę wcześniejszych Balsy. Jeśli tylko uda mi się samodzielnie rozpracować działanie galerii zainstalowanej przez szanownego szwagra, to je tam umieszczę;) Bono uczęszcza na szkolenie, rozwija się wspaniale! I nic dziwnego, trafił do cudownej rodziny. Chociaż sprawił sporo zmartwień wymagając nawet interwencji chirurgicznej (coś się zablokowało w przewodzie pokarmowym), to jest już po wszystkim i mamy nadzieję, że będzie dalej rósł zdrowo i nie sprawi więcej kłopotów.

 

 

 

 

Balsa natomiast podobno poustawiała sobie psich towarzyszy;) Jest sunią charakterną i podobno niezwykle inteligentną. Nie sprawia żadnych kłopotów zdrowotnych, co jest najważniejsze i właściciele są z niej zadowoleni. Nas cieszy, że również trafiła do kochających opiekunów! Oto kilka wcześniejszych zdjęć Balsy w nowym domku:

 

Bachmat rośnie zdrowo, waży 32 kg (podobnie jak Bonuś) i również z niecierpliwością czekamy na jego nowe zdjęcia. Tu kilka wcześniejszych fotografii:

Niestety nie udało mi się skontaktować z opiekunami Bajaderki i Bas Blue. Obie suczki są u tej samej osoby, która obiecała kontaktować się ze mną przynajmniej raz na kilka miesięcy. Nie tracę jednak nadziei, może w końcu znajdą chwilkę aby podzielić się ze mną informacjami o tym jak rosną.