16.12.2017r



10.12.2017r.

Przez minione trzy miesiące wiele się działo. Po pierwsze, Krzysia otrzymała tytuł i dyplom Championa Polski, a Koka Championa Polski Weteranów :)

Krzysia - Xi Shu from Swiss Star




Koka - Calipso Mumuru



Poza tymi miłymi wiadomościami jest jeszcze jeden powód do radości, i to chyba największy, Flora Caveat Actor została dumną mamą siedmiu córek i trzech synków :)
Miot "D" przyszedł na świat 1 grudnia. Tatą jest ponownie Agnarr. Nasze maluszki mają się dobrze. Przybierają na wadze i rozwijają się prawidłowo. Florka pomimo braku doświadczenia pielęgnuje swoje maleństwa jak doświadczona mama.









12.09.2017r.
XXIV Klubowa Wystawa Szwajcarskich Psów Pasterskich za nami. Wróciliśmy pełni wrażeń i nowych doświadczeń. Były liczne konkurencje. W tych najważniejszych dla nas:
Najlepsza Hodowla i Najlepsza Para - wygraliśmy ! :)



W konkurencji Najlepsza Hodowla wzięły udział: Flora Caveat Actor (m. Sissi Zgornjesavska - t. Amon v.Bahnhofstrassle), Waleria Caveat Actor (m. Calipso Mumuru - t. Harley Swiss Star v.d.Wonneproppen) i Indra Caveat Actor (m.Sissi Zgornjesavska - t. Conan Best-J-Ja)




O tytuł Najlepszej Pary Hodowlanej walczyli Flora Caveat Actor z tatą Amonem v.Bahnhofstrassle




Tym bardziej rozpiera duma, że sędzina osobiście gratulowała mi wkładu w doskonalenie rasy <3 :)


Dziękuję Małgosi Wojtal z Walerką i Ani Hertel z Brabuskiem/Indrą za udział w konkurencjach hodowlanych. I gratuluję sukcesów!
 Indra Caveat Actor otrzymał złoty medal, cwc i zakończył dorosły Championat Polski. Jednocześnie uzyskał wszystko co niezbędne do uprawnień reproduktora :)



Waleria Caveat Actor w mocnej stawce 6 suczek w klasie championów zajęła 3 lokatę, otrzymała brązowy medal i również ocenę doskonałą.


    Flora Caveat Actor ma srebrny medal i ocenę doskonałą.



Amon von Bahnhofstrassle w klasie championów otrzymał 2 lok. w stawce 4 psów, srebrny medal, ocenę doskonałą



Mieliśmy okazję spotkać się z bliższą i dalszą psią rodziną.



Odwiedził nas 3-miesięczny Cronos Frodo Caveat Actor z cudownymi opiekunami i sami opiekunowie Asterki Caveat Actor



 W klasach sędziowała Barbara Müller ze Szwajcarii, w konkurencjach hodowlanych sędzia Maria Amelia Taborda z Portugalii. To wielki zaszczyt być ocenianym przez wysokiej klasy sędziów tak dobrze znających rasę.


19.06.2017r.
Wiosna, a szczególnie maj i czerwiec, jest najpiękniejszą porą aby się urodzić w naszej strefie klimatycznej. Osobiście skorzystałam z tej możliwości przychodząc na świat na początku czerwca. Moje psy, w zdecydowanej większości, podzielają moje odczucia, bo okazji do świetowania urodzin w tym okresie przybywa!
16 czerwca przyszły na świat dzieci Freyki i Agnara :) Siłami natury mama urodziła 9 zdrowych szczeniąt. Mamy 3 dziewczynki i 6 chłopców. Poród nie był łatwy i nie obyło się bez strat....ale teraz jest już dobrze, mama wraca do sił i z poświęceniem opiekuje się nowonarodzonymi szczeniętami.



Nie mogę tu nie wspomnieć o 6 urodzinach Ginger (Sissi Zgornjesavska)20 maja, 2 urodzinach miotu "F" 27 maja, w tym naszej Florki i Freyki, dzień później 28 maja obchodziła swoje 7 urodziny Janeczka (Yankee from Swiss Star) no i wreszcie 11 już urodzinach naszej seniorki Koki (Calipso Mumuru) 10 czerwca! :)
Wszystkie nasze jubilatki mają się dobrze :)

---------------------

W minionym czasie, gdy starałam się nieco odpocząć i złapać trochę relaksu przed kolejnym wyzwaniem związanym z narodzinami miotu C, miałam przyjemność odwiedzić opiekunów Freya i Ferruccio (Ramzesa). Obaj chłopcy wyrośli na wspaniałych przedstawicieli rasy. Troszkę nawet ubolewam, że nie można ich podziwiac na wystawach ;)

Frey Caveat Actor 2 lata:


Ferruccio Caveat Actor (Ramzes) 2 lata:


Czyż nie piękni??

Obaj mają super opiekunów, z którymi przemiło było porozmawiać i spędzić razem czas. Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie :)

Przy okazji pobytu w Łodzi spotkaliśmy się z Asterią i jej rodziną:


Ta 4 miesieczna córka Krzysi i Amona jako pierwsza z miotu wystąpiła na ringu wystawowym. Na Krajowej Wystawie Psów Rasowych w Kaliszu zdobyła tytuł Najpiękniejsze Młodsze Szczenię :) Była prezentowana przez swoją bardzo obowiązkową i niezwykle odpowiedzialną opiekunkę Adę.

 Aktualnie spędza u nas wakacje bracisze Asterki- Aital Rod. Jest wesołym chłopcem i rozbraja wszystkie serca, nawet mojego męża ;)

Freya i Rod na pierwszym planie:


03.05.2017

Za nami weekend pełen radości z sukcesów :) FREYA Caveat Actor zadebiutowała na ringu w klasie pośredniej. Na XLI Krajowej Wystawie Psów Rasowych w Grudziądzu sędzia Dusan Paunowic (RS) przyznał jej ocenę doskonałą, lokatę 1, CWC oraz tytuły Najlepszej Dorosłej Suki (BB) i Zwyciężcy Rasy (BOB). Parę godzin później, na kolejnej wystawie w Grudziądzu, sędzina Zelijka Fon-Zidar (SI), przyznała jej 2 lokatę z oceną doskonałą. 1 maja na XX Krajowej Wystawie Psów Rasowych w Dobrym Mieście, sędzia Tomasz Borkowski (PL) przyznał Freyi 1 lokatę, ocenę doskonałą, CWC oraz tytuły Najlepsza Dorosła Suka (Best Bitch) i Zwycięzca Płci Przeciwnej ( BOS). Przypadła mi w udziale przyjemnośc prezentownia suczki na ringach. Jest absolutnie cudownym psem o zrównoważonej psychice. Bardzo szybko się uczy i rozumie czego od niej oczekuję.





Wystawa w Dobrym Mieście zakończyła się sukcesem także dla rodzeństwa INKI i Indry Caveat Actor. Oboje w swoich klasach otrzymali oceny doskonałe i CWC! :)

INDRA w klasie otwartej


INKA w klasie otwartej


26.04.2017

Szczenięta z obu miotów, w większości, rozkoszują się byciem wśród kochających rodzin w swoich nowych domach. Z nami zostały jeszcze Agapit i Amber, które czekają na wyjazd do Anglii. Zgodnie z wymogami weterynaryjnymi tego kraju, szczenięta mogą przekroczyć granicę 21 dni po szczepieniu przeciwko wściekliźnie.

Otrzymuję regularne informacje o tym jak szczenięta rosną, uczą się i odkrywają swój wszelaki potencjał ;) Połowa z nich;Asteria, Bohun, Barry, Aaron Paco, Brave Skipper - mają psie towarzystwo, co dla szwajcara jest dodatkowym źródłem radości i socjalizacji. Bracia Aspen i Amar mają siebie :)Stanowią spore wyzwanie wychowawcze dla swojej pełnej poświęcenia opiekunki ;)
 Asteria, po incydencie z babeszjozą, bardzo szybko nabrała sił i korzysta z rozkoszy podniebienia, gdyż z tego co wiem, jej wymagania kulinarne wzrosły po chorobie.
 Nasz wspaniały, silny Zielony Smok, dopiero wczoraj pozwolił nam odetchnąć z ulgą. 10 dni temu zapadł na tajemniczą chorobę, która początkowo źle zdiagnozowana i niewłaściwie leczona, wyniszczyła jego młodziutki organizm. To był jakiś wirus, który zaatakował jego układ pokarmowy. Na szczęście opiekunowie zabrali go z feralnej kliniki i przekazali w ręce godnej zaufania pani weterynarz, która otoczyła go właściwą opieką. Od wczoraj Skipperek jest już w domu. Jest bardzo wychudzony, ale wraca mu apetyt i na pewno szybko nadrobi utratę wagi, to w końcu Zielony Smok ! <3

Dziękuję wszystkim opiekunom za zdjęcia i relacje z życia ze swoimi pupilami . Dzięki Wam mogę być spokojna, że szczenięta są pod dobrą opieką



14.04.2017
Miniony tydzień był wypełniony troską, strachem o życie małej Asterki i łzami wzruszenia. Jestem rozczulona postawą i zachowaniem jej cudownej rodziny. Asterka była dopiero 6 dni w nowym domu, kiedy zabrano ją do weterynarza na szczepienia. Wyglądała na zdrową, otrzymała szczepionkę i się zaczęło....Na drugi dzień, w sobotę zaniepokojeni opiekunowie dzwonili do mnie, że z sunią coś jest nie tak. Asteria była rozpalona, blada i bardzo wyciszona. Byłam pewna, że to reakcja poszczepienna, okoliczny lekarz weterynarii także. Na szczęście jej opiekun zauważył niepokojący kolor moczu - babeszjoza! Alarm był natychmiastowy. Wyjazd do lepiej wyposażonej i zorganizowanej kliniki, kolejny po krew, kroplówki, modlitwy, wyjazdy, czuwanie i cała masa obaw, czy się uda, czy jej młodziutki organizm sobie poradzi, czy można zrobić coś jeszcze... Wczoraj, po 6 dniach niepokoju, usłyszałam słowa, które były balsamem na moje serce: jest dobrze, wyniki coraz lepsze, sunia dała radę :) Lekarze pod wrażeniem, że tak szybko wraca do zdrowia. To pewnie dlatego, że szwajcar ;) A ja wiem, że bez tej wspaniałej postawy, uporu i ogromu miłości, który jej towarzyszył, mogłoby się skończyć inaczej........

Jestem nie tylko wzruszona walką o jej życie, odpowiedzialnością za szczeniaka, na którego czekało się tyle czasu, ale postawą ludzi w stosunku do mnie. Lekarze sugerowali, ze Asterka została zainfekowana przez kleszcza jeszcze będąc u mnie. Proponowałam zwrot kosztów leczenia, nawet wymianę na zdrową suczkę, którą zostawiłam sobie. Czułam się odpowiedzialna i zobowiązana w tej trudnej sytuacji i nie wiedziałam jak pomóc. W odpowiedzi usłyszałam, że pies to nie samochód, który można wymienić gdy coś nie działa, że to niczyja wina i z takimi sytuacjami należy się liczyć przyjmując żywe stworzenie pod opiekę. I znowu łzy wzruszenia....... wspaniała rodzina, cudowni Ludzie ...
Przepełnia mnie podziw i wdzięczność. Teraz już święta mogą być spokojne, z radością w sercu! <3





12.04.2017


7.04.2017

Freya Caveat Actor - córka Sissi i Amona, ma już przebadane stawy; biodra, łokcie i ramiona oraz badanie oczu z certyfikatem. Jest zupełnie zdrowa!! :)
Wyniki to : HD-A, ED-0, OCD-free, oczy wolne od chorób genetycznych :) Zdrowe i zrównoważone psy to największy sukces hodowcy i opiekunów piesków! Bardzo się cieszę :) Mam nadzieję, że Freyka w przyszłości przekaże swoje cechy; zdrowie, urodę i wspaniałą psychikę potomstwu.

3.04.2017

Nasze szczenięta mają już 9 tygodni. Większość zaaklimatyzowała się już w swoich nowych domkach. Jedna sunia, Amber wróciła do hodowli z powodu wydarzeń losowych osób które ją zrezerwowały. Jest znowu dostępna. Barry ma wyjechać już jutro, Addar Bruno w najbliższą sobotę.
Maluchy korzystają ze słońca, rosną niesamowicie szybko jak przystało na szwajcary w tym wieku. Mają swoje ulubione miejsca do zabaw, są to wielka sterta piasku, nieczynna wędzarnia i ognisko. Najwięcej czasu jednak spędzają na tarasie w swoim towarzystwie i w pobliżu dorosłych psów, które są niezastąpione w wychowaniu i dyscyplinowaniu coraz bardziej wymagających maluchów.
Szczenięta musiałam już zabezpieczyć przed inwazją kleszczy, które coraj obficiej występują w okolicznych trawach i krzewach.  

Barbarella z Koką i Amonem


Popołudniowe lenistwo


Agapit


Barry


Addar Bruno


Amber


Amber i Barbarella

21.03.2017

Przyszłym opiekunom, nie korzystającym z Facebooka, udostepniam linki do artukułów autorstwa pani Zofii Mrzewińskiej na temat pierwszych dni szczeniaka w nowym domu. Polecam każdemu!
"Będzie sikac piszczec i gryżć", "Sztuka mówienia nie","Niespotykanie agresywne szczenieta".

Także cenna wiedza dla przyszłych opiekunów mających ogrody, wykaz roślin na które musimy uważać gdy zamieszka z nami zwierzak: "Rośliny szkodliwe dla zwierząt"

13.03.2017
Dwa tygodnie w życiu 6 tygodniowych szczeniąt to czas olbrzymich zmian i postępów. Zwiększyły swoją masę o 100%. Ustalają pozycje w stadzie, poznają coraz więcej świata i pokazują na co je stać. Niektóre szybciej i chętniej podejmują nowe wyzwania a niektóre potrzebują więcej czasu, aby przekonać się do nowości. Przodowniczką, najpierwszejszą zawsze i wsżędzie jest Belle Anna, nie ma dla niej spraw nie do załatwienia. Jako jedyna potrafi samodzielnie wyjść z dość wysokiego kojca. Ona też jako pierwsza wyruszyła w świat zewnętrzny ciesząc się piaskiem i ziemią pod łapkami. Zachęcała do wyjścia resztę szczeniąt biegajac po schodach w górę i w dół, jakby chciała pokazać, że to żaden wielki wyczyn ;) Najbardziej ostrożnymi w poznawaniu świata zewnętrznego okazali się Aaron-Zółty, Brave Skipper-Zielony Smok i Barry-Pomarańczowy. Jednak, kiedy przełamali pierwsze opory i lęki to zdecydowanie chętniej uskuteczniają wędrówki po całym domu i wokół niego :) Nawet domagają się coraz większych atrakcji!

 Około 6 tygodnia szczeniąt odczułam, że robią użytek ze swoich ostrych ząbków. Coraz mniejszą przyjemność sprawia mi siadanie z nimi na podłodze. Wszystkie na raz mnie dopadają, podgryzają, wdrapują się jeden przez drugiego. Brakuje mi rąk, aby każdemu dać do zrozumienia, że można gryźć zabawki a nie moje ręce czy nogi. Wciskam im te zabawki do pyszczków ale najwyraźniej smakuję lepiej...;)
Przy okazji zauważam, które są delikatniejsze w obyciu z moją skórą. To zdecydowanie wszystkie trzy dziewczynki Krzysi; Amira, Amber i Asteria, oraz Aaron. Najbardziej dokucza niebieskooki Bohun-Brązowy.
Moja Barbarelka to mocny charakterek, jest nawet nieco niezależna. Nie garnie się tak bardzo jak inne na kolanka. Takim niezależnym i coraz bardziej dominującym jest  Amar- Srebrny chłopiec.

Bez wątpienia wszystkie są przepiękne i przekochane. Wszystkie kontaktowe. Nie zaważyłam, aby któryś miał zachowania niepokojące, nietypowe dla szczeniąt w tym wieku i odbiegające od cech rasy.
Jestem też bardzo szczęśliwa, że odwiedziło nas kilka rodzin do których maluszki już wkrótce wyjadą. Dzięki temu, że mam okazję poznać osobiście większość przyszłych opiekunów czuję się zdecydowanie spokojniejsza i mam nadzieję na równie dobry kontakt w przyszłości :)

Do tej pory oba mioty były dwukrotnie odrobaczone, jutro będą szczepione a w najbliższy czwartek odbędzie się przegląd miotu. Złożyłam już kartę miotu do ZKWP. Szczenięta mają ostateczne imiona, zmienione lub zaakceptowane przez właścicieli.

Przed wyjazdem do nowych domów po raz trzeci je odrobaczę. Kolejne szczepienia powinny się odbyć po ukończeniu 9 i 12 tygodni.

Oto kilka zdjęć z ostatnich dni:
Zastanawiamy się czy podążyć za pierwszymi ;)


Brave Skipper-Zielony i Bohun-Brązowy


Barry- Pomarańczowy, wywąchuje nowe otoczenie :)


Barbarella


Belle Anna


Miot A
Addar Bruno- Czerwony


Aaron Paco- Zółty


Agapit - Granatowy


Aital Rod - Bieły


Amar - Srebrny


Aspen Seledynowy


Amira - Liliowa


Amber - Fioletowa


Asteria - Pomarańczowa



01.03.2017
Oba nasze mioty ukończyły pierwszy miesiąc życia. Rozszalały się na dobre, rozpasały w moim salonie. Eksplorują coraz większą przestrzeń w domu...moje meble...hmm. Ale ponieważ we wszystkim trzeba znaleźć coś pozytywnego to....cieszę się, że mam zwykłe panele a nie wymarzoną drewnianą podłodę ! :) Poza tym, każdy z psiaków ma już coś do powiedzenia o sobie, szczególnie te odrobinkę starsze, z miotu "B".

Brave Skipper - Zielony Smok, jest nadal największy, najbardziej wpadający w obiektyw i podziwiany przez wszystkich :) Nie jest z tych przodujących we wszystkim, potrzebuje czasu aby oswoić się z nowościami, jednak z czasem jest coraz odważniejszy.



Bachmat - Brązowy, jest najdrobniejszym z braci, jednocześnie najbardziej towarzyskim i odważnym. Kilka dni temu ujawnił swoją wyjątkowość łypiąc na mnie swoim błękitnym oczkiem. Wygląda magicznie. Nie będzie robił kariery wystawowej ale, jestem pewna, będzie cudownym towarzyszem na całe swoje psie życie.



Buxus - Pomarańczowy, jest wesołym, powściągliwie odważnym młodzieńcem. Rośnie na pięknego przedstawiciela rasy. Może nawet championa? 



Barbarella - Różowa dziewczynka. Obie z siostrą są najbardziej ciekawskie, towarzyskie i kontaktowe. Ta panna ma charakterek, co mnie bardzo cieszy, gdyż w mojej psio-ludzkiej rodzinie to niezbędne a Barbarellka zostaje w hodowli z misją kontynuacji linii.



Belle Anna - Niebieska Księzniczka. Ta to dopiero rozmiękcza mi serce. Jeszcze kilka dni temu kombinowałam jak tu jej nie wypuścić tak daleko ;) Anna wyjedzie do Słowenii, do domu rodzinnego swojej mamuni Sissi. Myślę, że będzie tam bardzo kochana, jak przystało na wnuczkę. Jej nie da się nie kochać. To sunia do zadań specjalnych. Nie często zdarza się szczenię, które od początku jest tak kontaktowe, gotowe do współpracy z człowiekiem. To pies, który ma potencjał na dogoterapeutę.



Miot "A"

Addar - Czerwony chłopiec. Został wstępnie wybrańcem rodziny z Litwy, która odwiedziła nas w miniony weekend. Jest piękny. Mam tylko nadzieję, że te jego ujmujące oczęta, pomimo, że niezwykle urodziwe, nieco zciemnieją, gdyż przyszli opiekunowie planują dla niego karierę wystawową.



Aaron - Żółty chłopiec. Jest typowym, wesołym szczeniaczkiem. Poczekam kilka dni i poobserwuję, może ujawni coś więcej.



Agapit - Granatowy, również wesoły szczeniaczek. Wygląda na eleganckiego, może wykluje się z niego potencjał na wystawy?



Aital - Biały, jest wesołym, nie dominującym i również eleganckim chłopcem. Bardzo towarzyski. Nadawałby się do rodziny z małymi dziećmi.



Amat - Srebrny, to typ raczej niezależny. Często trzyma się obok, przyglądając się sytuacji. Robi wrażenie wielkiego myśliciela ;)



Anter - Seledynowy. Elegancki, raczej wyważony temperament. Został wybrańcem odwiedzającej nas wspaniałej rodziny, która niedawno pożegnała szwajcara z mojej hodowli - Pokera. To dla mnie szczególny zaszczyt. Jestem wdzięczna za powierzone mi ponownie zaufanie. Mam nadzieję, że Anter, pomimo że nie zastąpi Pokera, równie mocno rozkocha w sobie tych ludzi.



Amira - Liliowa dziewczynka. To wybranka Dawida, który także odwiedził nas z rodzicami i małą siostrzyczką w sobotę. Amira zamieszka niedaleko od nas bo w pobliżu Trójmiasta, gdzie często bywamy. Mam nadzieję, że sunia będzie dobrym towarzyszem rodziny i da z siebie wszystko na wystawach  psów. W każdym razie, w razie potrzeby pomogę ;)
Amira jest sunię, która potrzebuje więcej czasu na oswojenie się z nowościami. Przyszli opiekunowie muszą być cierpliwi i wyrozumiali. Bardzo przydatne dla całej rodziny wraz z jej nowym członkiem, będzie uczestnictwo w zajęciach w dobrym psim przedszkolu, gdzie nauczą się pozytywnie motywować tę dziewczynkę.



Amber - Fioletowa, wstępnie nazwana przeze mnie Anastazją. Już zdecydowanie wiadomo kto ją kocha:) To kolejna rozmiękczająca me serce panienka. Jest taka subtelna i delikatna w wyrazie, rozbraja jej spojrzenie, merdający ogonek i sposób stawiania łapek <3 . Jest towarzyska, choć nie narzucająca się.



Asteria - Pomarańczowa, będzie towarzyszką nastolatki. Myślę, że spisze się w tej roli bez zarzutów. To bardzo towarzyska i ciekawska panienka. Mam tez nadzieję, że w przyszłości razem pokażą się na ringu wystawowym :)



Nie łatwo było zrobić wszystkim maluszkom indywidualne zdjęcia. Zbyt towarzysko reagują na moją obecność :) Ale to i tak wielka frajda obcować z nimi i odkrywać te wszystkie małe duszyczki.



23.02.2017

W minionym tygodniu szczenięta poznawały świat poza własnym kojcem. W połączeniu z nową formą posiłków było to dla nich ekscytujące doświadczenie. Łapki nieco się rozjeżdżały na śliskiej podłodze, ale dość szybko łapały koordynację. W takich sytuacjach lepiej jest mieć dłuższe łapki i lżejsze ciałko z czego korzystały dzieci Krzysi. Pociechy Ginger, szczególnie chłopcy, byli zdecydowanie mniej sprawni i chyba nawet nieco sfrustrowani. Szczególnie Zielony Smok, który zmienił imię na Brave Skipper, użalał się nad swym nieszczęsnym losem. Co zwykł robić dość często .... na dodatek upodobał sobie do tego pory nocne...;)
Krzysia coraz liberalniej podchodzi do swej roli matki, natomiast Ginger zatraca się wręcz w odpowiedzialności za wszystkie maluchy. Niestety daje temu wyraz informując dosadnie Krzysię, że może sobie śmiało trzymać się na dystans. W efekcie Krzyśka wpada raz dziennie nakarmić i wymiziać maluchy i leci do swoich pilnych psich spraw z resztą stada.

Tylne łapki nieco uciekły ale konsumpcja zakończona sukcesem :)


Ginger pomaga sprzątać 


bo jemy dość niechlujnie ;)


Brave Skipper łapie koordynację


I mama Krzysia, żeby nie było, że taka zupełnie wyrodna ;)

19.02.2017
Dzisiaj Skrzaty z miotu "A" skończyły 3 tygodnie. Zgodnie z tradycją odbyliśmy indywidualną sesję zdjęciową. Podczas takiej sesji można świetnie poobserwować ich kształtującą się osobowość. Jedne były bardziej odważne, tak jak Anastazja - Fioletowa dziewczynka, lub nawet rozbawione, jak Amat - Srebrny chłopiec. Większość jednak dość powściągliwie ekscytowała się wyzwaniem.
Te dwa mioty, w których różnica wieku to zaledwie 3 dni, dają mi niesamowity obraz tempa rozwoju w tym wieku. Szczenięta przybierają pół kg na 2-3 dni! Ich reakcje na bodźce każdego dnia są bardziej żywe. Maluszki otrzymały swoje pierwsze imiona, z zastrzeżeniem, że ostateczną decyzję w tej sprawie mają przyszli opiekunowie. Wiem, że niektórzy mają już wymyślone imiona, niestety jeszcze nie wiedzą, które ze szczeniąt będzie nim nazwane. Moja intuicja wyrywa się do przydzielenia szczeniąt rodzinom, z trudem staram się powściągnąć ten zapał. Decyzja musi być przemyślana, poparta obserwacjami i zaakceptowana przez samych zainteresowanych.

Czerwony chłopiec ma na imię Addar, co oznacza - Wspaniały.



Żółty chłopiec to Aaron  czyli - Oświecony.



Granatowy chłopiec ma na imię Agapit- to także Drogi, Kochany.



Biały nazywa się teraz Aital, czyli Świetlisty.



Srebrny chłopiec to Amat, inaczej - Ukochany. Wyróżnia się z miotu piękną dużą głową i radosnych usposobieniem.



Chłopiec seledynowy to Anter, inaczej Kwitnący :)



Liliowa panienka ma na imię Amira - Księżniczka.



Fioletowa dziewczynka to Anastazja - wskrzeszona, obudzona.  Darzę ją szczególną sympatią za kontaktowość i odwagę. To wyjątkowa sunia.



Suczka pomarańczowa to Asteria - czyli Gwiazda :)




17.02.2017

Szczenięta mają apetyty. Urozmaicona dieta im służy, pałaszują nadal mamino ciociowe mleczko, mieloną surową wołowinę i kleik mleczno ryżowy- to najmniej chętnie ;)
Nasze 3,5 tygodniowe maluszki z miotu "B" przedstawiaja się już imiennie :)

Zielony chłopiec ma na imię Bruno, inaczej niedźwiedź. Bardzo go przypomina, jest największy, odważny i kontaktowy.


Brązowy chłopiec to Bachmat. To nazwa wytrzymałej rasy koni. Mam nadzieję, że to imię przyniesie mu zdrowie i siłę tych krępych rumaków.



Pomarańczowy chłopiec ma na imię Buxus. Inaczej bukszpan, który jest symbolem nowego życia i wiosny:)



Różowa dziewczynka to Barbarella - Królowa Wszechświata. Prawdopodobnie zostanie w hodowli. Poprosiłam moją przyjaciółkę o wybór tego imienia, na Madzię w tym względzie zawsze mogę liczyć;)



Niebieska dziewczynka to Belle Anna. Jej imię nie dawało mi spokoju. Na widok tej suni za każdym razem pojawiała mi się w głowie: Księżniczka Anna, musiałam wymyślić coś na "B",więc jest belle- zgodnie z prawdą, bo to piękna dziewczynka.



Imiona zaakceptują lub zmienią przyszli opiekunowie szczeniąt. Ostatecznie wpisanego do metryczki, już nie można zmienić. A do przeglądu miotu jeszcze 3 tygodnie.


15.02.2017

Wczoraj, na najbardziej prestiżowej wystawie AKC w USA - Westminster Kennel Club Dog Show, wystąpił nasz Witkacy Caveat Actor (m. Calipso Mumuru, o, Harley Swiss Star v.d.Wonnepropen).
Był pięknie prezentowany przez handlerkę Susan Larkin.  Witkacy, już po raz drugi na tej wystawie, zdobył tytuł- Award Of Merit! Jest to Nagroda Jakościowa, przyznawana przedstawicielom rasy, których sędzia uznał za bardzo dobrej jakości, jednak nie zostali w tym dniu Zwycięzcą Rasy.

Cały pokaz rasy można zobaczyć na stronie-Westminster Kennel Club Dog Show

To wielki sukces tej pary i jestem z niego bardzo dumna :)



Więcej informacji na temat Nagród i Ocen przyznawanych na wystawach w AKC (klub kynologiczny w USA) można znaleźć na stronie: Świat Czarnego Teriera


13.02,2017

Wczoraj maluszki z miotu "A" skończyły dwa tygodnie. Dziarsko podążają za swoimi 3 dni starszymi kumplami. Oczęta otwarte, chociaż nie specjalnie miały ochotę tym się pochwalić na zdjęciach. Ważą mniej więcej tyle samo co "Smoki" w ich wieku.  Obie mamy nadal się dogadują bez problemów opiekując nawzajem swoim potomstwem :)

Chłopiec Czerwony


Chłopiec Żółty


Chłopiec Granatowy


Chłopiec Biały


Chłopiec Srebrny


Chłopiec Seledynowy


Dziewczynka Liliowa


Dziewczynka Fioletowa


Dziewczynka Pomarańczowa


A tak wyglądają dzisiaj Smoki. Widać jak szybko szczenięta rozwijają się w tym wieku :) Więcej zdjęć miotu "B" w albumie na Facebooku



09.02.1017
Dzisiaj nasze "Smoki" z miotu "B" kończą dwa tygodnie. Już wszystkie oczęta otwarte :)

Zielony


Brązowy


Pomarańczowy


Różowa


Niebieska


04.02.2017
W życiu radosne chwile przeplatane są wydarzeniami, które rozdzierają nasze serca, sprawiają niewyobrażalny ból, jakbyśmy nie mięli już nigdy odnaleźć radości. Do takich chwil należą te, kiedy musimy pożegnać bliskie nam istoty. Pomimo, że mamy świadomość przyjmując do swojego domu, rodziny i serca czworonożnego przyjaciela, że przyjdzie moment w którym będziemy musieli go pożegnać, to nie ma możliwości aby owo pożegnanie nie sprawiło nam bólu. Im bardziej kochamy tym ból jest większy. Miałam okazję i zaszczyt być informowaną o wielkiej miłości jaką darzyli opiekunowie Bona, synka naszej ukochanej rottweilerki Andrusi, przez 10 lat. Dostawałam "kartki" z wakacji i telefony przypominające o jego urodzinach. Obiecałam, że w tym roku, z okazji jego 10 urodzin to ja zadzwonię, niestety nie doczekalismy tej chwili. Bono zmarł ponad miesiąc przed swoimi urodzinami :(
Otrzymałam sms-a z informacją, że odszedł i gdy jego kochający właściciele poczują się lepiej to zadzwonią- czekam i rozumiem, że to "lepiej"...potrzebuje czasu.
Pamiętam jak  boli.........


03.02.2017

Nasze maleństwa przybierają na wadze. Jedne szybciej, jak zielony smok (największy synek Ginger), inne wolniej, ale najważniejsze, że do przodu! Ginger, jak zawsze, znakomicie i z profesjonalizmem zajmuje się pociechami swoimi i po części Krzysiowymi. Krzysia bardzo się stara, ale zdarzaja się wpadki, jak to młodej, niedoświadczonej...Najważniejsze, że mleczka coraz więcej i instynkt się obudził. Znoszą wyjątkowo zgodnie przebywanie w jednym pokoju. Obie mamy mają wzajemny respekt do siebie. Zauważyłam też, że gdy maluchy dopominaja się mleka u jednej to ta druga nastawia uszu, jakby martwiła się czy aby malec dobrze zaopiekowany. Fajnie się temu wszystkiemu przyglądać :)

W ramionach mamy <3


Zielony Smok :)


Takie rozbrajające widoki :)


Jak tu nie kochać!


01.02.2017
Rok zaczął nam się bardzo szczęśliwie! :) Dzisiaj nasza najmłodsza suczka - Florka miała badanie RTG stawów z wpisem do rodowodu. Flora ma stawy perfekcyjnie zdrowe! :)
HD-A, ED-0, OCD-wolna :)

31.01.2017
W niedzielę, 29 stycznia przyszły na świat pierwsze dzieci Krzysi (Xi Shu from Swiss Star). Tatą miotu jest nasz niezastąpiony Amon :) Urodziło się 6 chłopców i 3 dziewczynki. Miot bardzo wyrównany, szczenięta dość sporej wielkości jak na tę liczebność, ale i mamusia słusznych rozmiarów;) Cały czas się zastanawiam gdzie ona je schowała w tym brzuszku, bo nic nie wskazywało na tak liczny miot. Całe szczęście, że poród zaczął się przy porannej kawie, gdyż po narodzinach pierwszego pieska akcja się zatrzymała. Szybka decyzja o rozwiązaniu poprzez cesarskie cięcie dała szanse rodzeństwu na dołączenie do braciszka po tej stronie mamy. Około godziny 16:00 wszyscy byliśmy już w domu. Krzysia ma mało mleka ale cudownym zrządzeniem losu (nie wierzę w przypadki) nasza Matka Roku- Ginger / Sissi, ma tym razem mniej szczeniąt niż zwykle a mleko wypełnia ją jakby miała wykarmić 101 szwajcarków. Tak więc dzieci Krzysi wędrują za moim pośrednictwem pomiędzy mamą i mamką, które z ufnością akceptują te roszady ;)

Chłopiec - czerwony


Chłopiec żółty


Chłopiec - granatowy


Chłopiec - biały


Chłopiec - srebrny


Chłopiec - seledynowy


Dziewczynka - liliowa


Dziewczynka - fioletowa


Dziewczynka - pomarańczowa


28.01.2017
Miot "B"
Nasze maleństwa mają nieograniczony dostęp do baru pełnego mleka. Jedzą, śpią i są wypieszczone przez kochającą mamusię. Sissi/ Ginger udostępniła mi na chwilkę swoje dzieci do sesji zdjęciowej :)

Chłopiec zielony


Chłopiec brązowy


Chłopiec pomarańczowy


Dziewczynka różowa


Dziewczynka niebieska


Wszystkie mają piękne symetryczne znaczenia, białe końcówki grubych ogonków. Dziewczynki nieznaczne białe plamki na karku a największy, zielony chłopiec, przerwany krawat. Są to nieznaczne odstępstwa od wzorca nie dyskwalifikujące z wystaw ani hodowli. Na razie wszystkie maluszki zapowiadają się obiecująco :)

27.01.2017

Z dumą i przyjemnością informuję, że wczoraj urodziły się w naszej hodowli dzieci Sissi i Hamleta :) Mamy dwie dziewczynki i trzech chłopców. Wszystkie duże i mocne. Dzieci i mama czują się dobrze :)



19.01.2017

Kilka dni temu rozłożyła mnie grypa :( dobrze, że teraz, bo muszę wyzdrowieć na czas porodów. To już za tydzień! Obie przyszłe mamy dyszą i sapią. Są już jak beczułki. Szczególnie Sissi/ Ginger jako już nie pierworódka jest w pełni gotowości, piersi pełne mleka, brzuch tak ciąży, że ledwo biega.
 Jestem mocno podekscytowana, pierwszy raz będę miała w domu aż dwa mioty na raz, i to zimą ;) Jestem ciekawa jak zachowają się mamy odchowując swoje maluszki w jednym pokoju. Czy nie będą poddenerwowane tą sytuacją? Mam nadzieję, że nie. Liczę na to, że będzie im nawet raźniej w "niedoli". Pamiętam, że kobiety po porodzie leżąc wspólnie w jednej sali szpitalnej raczej się wspierały, doradzały, dzieliły wrażeniami i odczuciami. Może w ich przypadku będzie podobnie? Bardzo bym chciała :)
Ponieważ, pomimo złego samopoczucia, nie mogę wyleżeć spokojnie, postanowiłam przygotowac projekt graficzny nowych książeczek zdrowia dla szczeniąt i teczek na ich dokumenty z którymi wyruszą do swoich nowych domów. Będą wyglądały mniej więcej tak:
teczka


i rozłożona okładka książeczki zdrowia



Może być? Czy za dużo koronek? Lubię koronki ;)