Wzorzec


Historia 

Dla kogo dspp

Zdrowie

Porady


 



Zanim podejmiesz decyzję o nabyciu szczeniaka, zastanów się, czy to faktycznie pies dla ciebie. Co kryje się za chęcią posiadania pięknego trójkolorowego dużego psa rzadkiej rasy? Czy jesteś w stanie zapewnić mu szczęśliwe życie? A może twoja decyzja podyktowana jest tylko fascynacją jego wyglądem? Na jakim etapie życia właśnie jesteś, być może na przestrzeni 10 wspólnych lat w twoim życiu szykuje się zbyt wiele zmian? W takiej sytuacji pies może stanowić przeszkodę.

Jak już zapewne wiesz, szwajcar to pies pasterski, niesie to za sobą pewne konsekwencje. Poza przywiązaniem do rodziny, pies ten lubi być blisko człowieka, nie możesz więc go izolować. Szwajcar nie powinien być zamknięty w kojcu bez możliwośći stałego kontaktu z człowiekiem! Ma to znaczenie szczególnie w pierwszym roku życia, gdy jego relacje społeczne dopiero się kształtują. Odizolowany pies może w konsekwencji być zalękniony i nieufny wobec własnego opiekuna.

Jeśli nie lubisz bliskości psa chcącego być zawsze tam gdzie ty, ponaglającego do pieszczot (jeśli mu na to pozwolisz), cieszącego się na twój widok za każdym razem, gdy wrócisz do domu, gdy spojrzysz mu w oczy i wymówisz imię, to daj sobie spokój z kupnem szwajcara.

Jego pasterskie korzenie dają jeszcze jedną cechę, nieco mniej porządaną: głuchotę na niektóre, chwilowo mniej wygodne komendy ;) Otóż psy pasterskie musiały posiadać umiejętność samodzielnego podejmowania decyzji. Było im to niezbędne do wykonywania zadań zaganiania stada, musiały kombinować jak podejść krowę czy owcę, aby ta znalazła się w tym a nie innym miejscu, mając na względzie, że inna w tym czasie może, spuszczona z oczu, pomknąć w nieporządanym kierunku. To nielada wyzwanie dla psiej głowy, stąd nasz szwajcar bywa samodzielnie myślący, a jeśli do tego dodamy nieprzeciętną inteligencję, może się okazać, że nasz pies uzna swoje zdanie za zdecydowanie właściwsze w danej sytuacji, szczególnie jeśli niesie za sobą przyjemniejsze konsekwencje, np. pyszne odpadki znalezione w lesie lub wspaniałą zabawę z nowym kumplem, lub po prostu obszczekanie przechodzącego obok podejrzanego jegomościa (trzeba przecież chronić swoje stado). W tym miejscu warto dodać, że dspp bywają szczekliwe (choć znam rasy, które w tej konkurencji biją szwajcary na głowę;)), szczególnie gdy posiadają swój teren do stróżowania. Ma to plusy, jeśli mogą się wykazać na takim terenie, jeśli jednak sąsiadujemy z miłośnikami świętego spokoju - mamy problem.......Ale wszystko jest do zrobienia, są sposoby na ukierunkowanie potrzeby sygnalizowania o zbliżających się zewsząd niebezpieczeństwach. Warto o tym pomówić z trenerem w szkole dla psów.

Kolejna cecha wynikająca z pasterskości to potrzeba bycia blisko swojego opiekuna. Szwajcar musi mieć cię stale "na oku". Jest to wspaniała cecha, którą można wykorzystać ucząc naszego psa pilnowania się na spacerze. Kiedy nasz pies zwęszy coś atrakcyjnego, chowamy się za pobliskie drzewo lub krzaczek i pies natychmiast zaczyna paniczne poszukiwania swojego pana, zapominajac o innych atrakcjach;) Oczywiście takie praktyki stosujemy tylko w bezpiecznym terenie, gdzie psu nie grozi niebezpieczeństwo w postaci nadjeżdźającego pojazdu.

Ważną kwestią jest apetyt tego rosłego towarzysza. W obliczu intensywnego wzrostu pies je wszystko. Uważaj gdzie zostawisz zakupy zanim znikną w lodówce, bo mogą tam już nie trafić. Moja Koka mając pięć miesięcy, sięgneła nawet po śweży bochenek chleba, tak jej wspaniale pachniał na stole w kuchni, połowę udało mi się wyjąć z jej wygłodniałej paszczy. Jej synek -Boston zjadł 2 kg rozmrażających się na tarasie sąsiada śledzi,a Monsun wchłonął aniołka robionego na szydełku i gumową rękawiczkę. Na szczęście żadnemu z nich ten swoisty przysmak nie zaszkodził.

Psu należy zapewnić najwyższej jakości karmę z pewnego źródła. W tej kwestii warto poradzić się hodowcy, od którego nabędziesz szczenię.

Podobno w wieku pięciu miesięcy szwajcar może ważyć połowę swojej dorosłej wagi. Moja Koka ważyła więcej niż połowę, chociaż bardzo się starałam pilnować co je. Pies do tego czasu nie powinien sam chodzić po schodach, aby nie obciążać i tak już mocno nadwyrężonych stawów. Powinieneś to wziąć pod uwagę. Jeśli masz schody, to w najgorszym razie staniesz się strongmanem wnosząc po nich 20-30 kilogramowego szczeniaczka kilka razy dziennie;)

Charakterystyczną wspólną cechą niemal wszystkich osobników rasy jest niechęć do pływania. To zrozumiałe gdy przeanalizujemy ich pochodzenie, one genetycznie kochają góry. Jeśli planujesz częste wypady nad jeziorko, wybij sobie z głowy wspólne kąpiele, twój pies wejdzie najdalej do łokci (własnych oczywiście). Koki nie udało mi się niczym zachęcić do pływania, a kiedy pojęła , że tego od niej oczekuję (nigdy nie zmuszałam, ani nie stosowałam przemocy aby ją  zachęcić do kąpieli) na wszelki wypadek gadała charakterystycznym łałałał i robiła swoje wygibasy na brzegu. Wyglądała wtedy jak nieskoordynowany źrebaczek;) Oczywiście szybko przystosowałam się do zapatrywania mojego psa na wspólne kąpiele, ona czeka cierpliwie na brzegu i cieszy się całą sobą, kiedy wreszcie do niej wrócę z tej wielkiej wody i znowu będzie można spacerować po lesie. Ze wszystkich znanych mi szwajcarów, wodne kąpiele polubiła tylko Megi- córka Koki

Dorosły szwajcar wykorzystywany był również do ciężkiej pracy pociągowej.

Jest silny, radzę nauczyć go chodzenia przy nodze na i bez smyczy, zanim to on nas zacznie wyprowadzać na spacer

Przy okazji nie zapominajmy, że wymaga przynajmniej godzinnego intensywnego ruchu dziennie, inaczej zrobimy z naszego pupila ciężkiego zatłuszczonego nieszczęśnika. Jeśli tylko to możliwe, warto naszego szwajcara zaprzęgać (nawet dosłownie) do różnego rodzaju zadań. Dorosły pies, po ukończeniu 18 miesiąca życia, może np.ciągnąć sanki z dziećmi, albo zakupy.

Z moją Koką wybrałam się na rynek targowy tylko raz. Poza okrzykami zachwytu - jaki piękny piesek! I ciągłymi pytaniami:co to za rasa? (Już bolała mnie buzia, bo nazwa dość długa), były takze głosy przerażonych i oburzonych - jak można z takim psem bez kagańca! 


Jakie mogłabym wymienić jeszcze wady obcowania z dużym szwajcarem?

Hmmm, nie należy zapominać, że tak jak jest wielki, potrafi wielce zanieczyścić powietrze,................ale da się wytrzymać........... jak się pokocha;)



Podsumowując, duży szwajcarski pies pasterski jest dla ciebie jeśli:


1. Kochasz psy, ich obecność u swego boku i bliski kontakt z czworonogiem, nie zważając na tego, czasem nieprzyjemne, konsekwencje (nieraz brzydki zapach, więcej sprzątania itd.)

2. Masz dużo przestrzeni w domu i miejsce, gdzie możliwe jest swobodne wybieganie się psa bez smyczy, przynajmniej raz dziennie przez godzinę.

3. Uwielbiasz codzienne spacery.

4. Od pierwszych dni w twoim domu jesteś gotów stosować pozytywną motywację i konsekwencję w postępowaniu ze szczeniaczkiem. (Dla osób mniej doświadczonych (i nie tylko), zdecydowanie polecam psie przedszkole i szkółkę, w której stosuje się pozytywne metody szkolenia).

5. Oczekujesz od psa stróżowania swojej posesji.

6. Pragniesz łagodnego przyjaciela rodziny bezpiecznego i opiekuńczego wobec dzieci.


Duży szwajcarski pies pasterski nie jest dla ciebie jeśli:


1. Oczekujesz agresywnego obrońcy, który będzie potrafił ugryźć napastnika (szwajcar ograniczy się do szczekania i przypilnowania intruza ).

2. Chcesz psa kanapowca.

3. Mieszkasz w bloku.

4. Pragniesz psa "stróżującego", który ma spędzić swoje całe życie w kojcu z budą, przy ograniczonym kontakcie z człowiekiem.

5. Oczekujesz od psa bezwzględnego posłuszeństwa, wykonywania twoich poleceń natychmiast w każdej sytuacji.