Wzorzec


Historia 

Dla kogo dspp

Zdrowie

Porady


 


Duży szwajcar  wykorzystywany był do ochrony bydła, transportowania ciężkich ładunków, pilnowania domów i zagród. Psy te miały pracować dniem i nocą, latem i zimą, w różnych warunkach pogodowych. Czuły się dobrze zarówno w domu, na podwórzu, jak i na położonych wysoko w górach pastwiskach, bez względu czy były to letnie upały, czy srogi mróz.To sprawiło, że stały się odporne na zmienne warunki atmosferyczne.

Zamiłowanie i chęć do pracy z człowiekiem przekazywano genetycznie, od wielu pokoleń. Do hodowli używano osobników o silnie rozwiniętym instynkcie terytorialnym i o cechach dominujących, aby mogły pracować nie tylko przy boku człowieka, ale także samodzielnie. Szacunek, jaki budziły, pomagał im w zachowaniu porządku i dyscypliny w stadzie, ale przydawał się także w odpowiedzialnej roli stróża. Silny instynkt terytorialny i poczucie własności sprawiały, że duży szwajcar doskonale znał granice terytorium własnego pana i strzegł ich nawet, jeśli nie było ogrodzone. Ostrzegające szczekanie miało odstraszać intruzów i sygnalizować o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Dlatego też, musiały być posłuszne i pracowite, ale nie służalcze i "ślepo" wykonujące polecenia.

Pies czujnie stróżujący nikomu nie pozwalał wejść na posesję. Jednocześnie wszelkie zachowania agresywne były mu obce - ten imponujący zwierzak miał i ma dużą zdolność wyczuwania zagrożenia i gotów jest ze wszystkich sił strzec zdrowia i życia ludzi, których pokochał. Wobec intruza ostrzegawczo szczeka i warczy –to najczęściej wystarcza, aby zniechęcić nieproszonego gościa do wtargnięcia na nasz teren.

Obcowanie z innymi zwierzętami nauczyło dużego szwajcara życia z innymi w zgodzie, a także w miarę dorastania i przejmowania obowiązków pasterza, do przewodzenia grupie zwierząt, w jakiej przyszło mu żyć i pracować. Duży szwajcar to przede wszystkim pies towarzysz, stróż i obrońca. Uzewnętrznia w pełni swoje wspaniałe cechy, jeśli jest psem aktywnie wykorzystywanym przez człowieka, a nie tylko ozdobą domu i ogrodu. To pies spokojny, ale nie ociężały i z zachwytem wykonuje powierzone mu zadania. Należy wykorzystać tę cechę i wyznaczać mu najróżniejsze zadania: aportowanie, tropienie czy wyszukiwanie przedmiotów. 
Jego łagodny charakter, opiekuńczość i cierpliwość w stosunku do dzieci, sprawiają, że doskonale sprawdza się w dogoterapii i jako przewodnik niepełnosprawnych. Aktualnie bywa także psem lawinowym i do towarzystwa.D.S pozostawione w domu, cierpliwie oczekują naszego powrotu i wspaniale okazują swoje przywiązanie. Kontakt z nami jest mu niezbędny. Szwajcar będzie starał się zawsze przebywać tam, gdzie jego rodzina. Dlatego umieszczenie go na stałę w kojcu, przy budzie może spowodować zachowania niepożądane i unieszczęśliwić naszego psa.


Historia powstania rasy:

Pochodzenie tej bardzo starej rasy nie jest do końca jasne. Istnieją różne teorie wyjaśniające to zagadnienie. Według jednej z nich domniemywa się, iż pochodzi ona ze skrzyżowania olbrzymich mastifów wędrujących razem z legionami rzymskimi, z psami wiejskimi zamieszkującymi tereny obecnej Szwajcarii. Według encyklopedii dr.Rousselet-Blanc'a "PIES"- dspp, towarzyszył pod koniec średniowiecza w walce szwajcarskim konfederatom.W 1489r, uległby całkowitej zagładzie, gdyż burmistrz Zurychu uznał go za zwierzę szkodliwe, niszczące winnice i zagrażające łownej zwierzynie. Inna teoria głosi, iż są potomkami psów rzeźnickich i masarskich występujących dość powszechnie w całej XVIII-XIX wiecznej Europie. Stąd ich pokrewieństwo z rottweilerami. Pierwsze rottweilery nazywane metzgehund – pies rzeźnicki, były niezwykle podobne do dużych szwajcarskich psów pasterskich.

Prawdopodobnie przez wieki przodkowie dużego szwajcarskiego psa pasterskiego byli używani jako psy pasterskie, pociągowe i stróżujące.

Przez długie lata dokonywała się selekcja pod względem użytkowym, dzięki której powstała rasa psów zdrowych, silnych, o cechach doskonałego stróża i obrońcy rodziny. Pod koniec XIX w., duży szwajcarski pies pasterski był najczęściej spotykanym psem na Wyżynie Szwajcarskiej.

Jednak już na początku XX należał do rzadkości. Najprawdopodobniej spowodowane to było wzrostem popularności bernardyna i długowłosego berneńskiego psa pasterskiego. W tym czasie na tereny obecnej Szwajcarii zaczęły przybywać także psy popularnych ras niemieckich i angielskich.

Swe oficjalne uznanie duży szwajcarski pies pasterski zawdzięcza dwóm osobom - profesorowi Albertowi Heimowi, znanemu z zasług, jakie położył przy uznaniu berneńskiego psa pasterskiego, i Franzowi Schertenleibowi z Emmental. To on przepadał za swoimi użytecznymi czworonogami i uznał za stosowne pokazanie ich na jubileuszowej wystawie w Langenthal w 1908r, . Psy te zwróciły tam na siebie uwagę prof. Alberta Heima, który rozpoznał w nich ginącą już rasę Dużego Psa Górskiego (Grosse Sennenhund). W roku 1909 zostały one uznane przez Szwajcarskie Towarzystwo Kynologiczne za odrębną rasę i wpisane jako Duże Szwajcarskie Psy Pasterskie do Szwajcarskiej Księgi Rodowodowej (tom 12)

 W 1912 roku powstał „Klub Dużych Szwajcarskich Psów Pasterskich”, który objął pieczę nad rozwojem i popularyzacją rasy. Wzorzec rasy został opublikowany przez FCI po raz pierwszy dopiero 5 lutego 1939r. Dziś psy te hodowane są w wielu krajach, a dzięki swemu spokojnemu i przyjaznemu charakterowi cenione są przede wszystkim jako wspaniałe psy rodzinne.

  Do Polski pierwsze duże szwajcary trafiły w latach 60-tych XX wieku, za sprawą Pani Marty Gutowskiej, która sprowadziła ze Szwajcarii pierwszą sukę. Po przeszkoleniu pracowała ona w ratownictwie górskim. Pierwsze próby hodowlane nie powiodły się. Ponowną próbę podjęła w latach 90-tych Pani Barbara Wierzbicka sprowadzając z Danii pierwszą swoją suczkę, była to JAGA NINTA DANSKO ze znanej duńskiej hodowli KRAKATAU. Od 1992 roku prowadzi, do dzisiaj, najstarszą polską hodowlę dużych szwajcarskich psów pasterskich "Refugium Polonica". Dzięki wielu importom i trudnej pracy hodowlanej wychowała wiele miotów dużych szwajcarów, a urodzone w jej hodowli suczki dały początek innym polskim hodowlom.